SUKCES MUROWANY

Sukces murowany

Nie od dzisiaj wiadomo, że „Perspektywa” z Rudy Śląskiej to spółdzielnia wyróżniająca się nie tylko na Górnym Śląsku, ale i w całym kraju. Innowacyjne budownictwo i nowoczesne podejście do spółdzielczych tradycji nadal gwarantuje sukces. O inwestycjach, trudnościach codziennej pracy i nowej ustawie o prawie spółdzielczym, z prezesem zarządu MGSM Perspektywa w Rudzie Śląskiej – Krzysztofem Skrzymowskim, rozmawia Michał Tkocz.

Po raz czwarty zostali Państwo uhonorowani nagrodą Filar Spółdzielczości. Jakie uczucie towarzyszy wielokrotnemu laureatowi?

Za każdym razem jest uczucie spełnienia i radości. Co roku świadomość tego, co nas prowadzi do sukcesu jest większa i doceniamy fakt, że jesteśmy zauważalni na arenie ogólnopolskiej. Nasza praca, misja i specyfika niewątpliwie wyróżniają nas na tle innych spółdzielni mieszkaniowych.

Nie tylko modelowe zarządzanie czy obsługa mieszkańców się przyczyniła do przyznania tej nagrody, ale również Państwa oczko w głowie. Co nowego może Pan powiedzieć o Nowym Werdonie?

Inwestycja jest w trakcie budowy. Optymistyczne jest to, że realizacja robót jest całkowicie zgodna z założonym harmonogramem. Mury już widać, jesteśmy na poziomie kolejnej kondygnacji, więc zarys budynku jest już widoczny. Prowadzimy kampanię marketingowo-reklamową, jednocześnie myśląc o kolejnej inwestycji. W zamierzeniu jest budowa nowego, ekskluzywnego osiedla i do jego projektowania chcemy się przymierzać. Niewątpliwie jesteśmy bogatsi o wiedzę, doświadczenia i pewne przemyślenia. Teraz wiemy, czego uniknąć, a co z pewnością przyśpieszy i ułatwi pracę w przyszłości. Rozważamy również przeznaczenie części lokali do wykorzystania komercyjnego.

Wszystko wskazuje na to, że aktualnie wdrażany plan to właściwa droga.

Jesteśmy tego pewni. Trzeba mieć świadomość, że po wejściu w życie ustawy o nowelizacji prawa dot. spółdzielni mieszkaniowych, będziemy mieli poważny problem z prowadzeniem inwestycji. Oczywiście będzie można to robić, ale w formule opartej o prawo spółdzielcze, a nie rynku deweloperskiego. Problem pojawia się w momencie podpisania umowy z potencjalnym nabywcą o budowę lokalu, bo staje się on od razu członkiem spółdzielni. W związku z czym formuła deweloperska nie może znaleźć zastosowania, co powoduje pewne obostrzenia prawne. Pozostaje nam budowa lokali w trybie spółdzielczym, tym niemniej nie porzucamy założeń inwestycyjnych.

Poruszył Pan kontrowersyjny temat nowej ustawy o spółdzielczości. Jak Państwo chcą się do tego dostosować?

Mamy do czynienia z legislacją o niskiej jakości – trzeba to powiedzieć wprost. Formuła tych przepisów jest taka, że pojawiają się wewnętrze sprzeczności i trudności z ich interpretacją. Na pewno na tym gruncie powstanie praktyka, którą w razie zaistnienia sporów będą później weryfikować sądy. Jestem pewny, że za kilka lat będziemy wiedzieć, jak się w tym obszarze poruszać. Nie wszystko uda się od razu wdrożyć, w ustawie brakuje okresu przejściowego, a z doświadczenia wiemy, że zmiany potrzebują czasu. Nie wszystko można przewidzieć – niestety weryfikacja stanów prawnych i faktycznych jest niezbędna w spółdzielniach mieszkaniowych. Można powiedzieć, że przez najbliższe tygodnie wszyscy będziemy musieli nauczyć się poruszać i działać w obrębie nowej ustawy.

Dziękuję za rozmowę 

You May Also Like