WROCŁAW PRZY NICH NABIERA BARW

Polityka mieszkaniowa

Od 10 lat konsekwentnie i wzorcowo zarządzają nieruchomościami oraz modernizują zabytkowe budynki, mieszkania i podwórka na terenie Wrocławia. Miniona dekada dla Wrocławskich Mieszkań Sp. z o. o. to sukcesy zarówno inwestycyjne, jak i finansowe. Więcej o nich mówi prezes zarządu Monika Tendaj-Bielawska.

Jakie były początki spółki Wrocławskie Mieszkania, a jak teraz wygląda jej działalność?

Spółka rozpoczęła działalność w 2007 r. na mocy uchwały Rady Miejskiej ze wskazaniem, że przedmiotem jej działania jest gospodarowanie nieruchomościami. Cały pomysł polegał na tym, aby poprzez formę kapitałową efektywniej zarządzać nieruchomościami należącymi do Gminy Wrocław. I mam nadzieję, że od tego czasu nasze wyniki bronią celu, który przyświecał przy zawiązywaniu tej spółki. Generalnie zajmujemy się zarządzaniem gminnymi zasobami mieszkaniowymi. Mamy też swoje własne zasoby – nieruchomości, stanowiące własność spółki.  Staramy się nimi również tak zarządzać, żeby efektywnie wykorzystywać zasób zarówno ludzki, jak i organizacyjny. Tu na szczególną uwagę zasługuje budynek przy ul. Namysłowskiej, którym gospodarujemy od 2013 r., a od końca 2015 jesteśmy jego właścicielem. Zarządzamy też budynkami wspólnotowymi w oparciu o umowy ze wspólnotami.

Które z ostatnio zrealizowanych przez spółkę inwestycji zasługują na szczególną uwagę?

Realizujemy kilkadziesiąt zadań w każdym roku budżetowym. Mamy obecnie ponad 100 umów zawartych z wykonawcami. W ramach programu KAWKA wymienialiśmy źródła ogrzewania w sześciu kamienicach – czterech na Przedmieściu Oławskim i dwóch przy ul. Krzywoustego. Oprócz tego pozyskaliśmy środki na termomodernizację ośmiu budynków. Z kolei w naszej nieruchomości przy ul. Namysłowskiej zrealizowana została duża adaptacja dla potrzeb Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Co roku remontujemy kilkadziesiąt gminnych lokali do zasiedlenia. W tym roku mamy dużą ich pulę, bo ponad 200. Ponadto mamy kilkanaście wnętrz podwórzowych, których modernizacja jest na etapie projektowania. W zeszłym roku odnowiliśmy prawie w całości wnętrze podwórzowe przy ul. Skłodowskiej-Curie i Norwida. W tym roku zostało nam tylko nasadzenie zieleni. Wystartowaliśmy także w drugiej edycji programu „Modernizacja Roku” z placem zabaw przy ul. Pleszewskiej. I nie zwalniamy tempa, bo trwają zaawansowane prace projektowe modernizacji podwórka przy
ul. Jaracza i Orzeszkowej. Realizujemy drugi plac zabaw dla młodzieży, na osiedlu przy Pleszewskiej.

Co można powiedzieć o walorach i potencjale Centrum Biznesu Grafit przy
ul. Namysłowskiej?

Ten obiekt dynamicznie się rozwija. Od 2013 r. włożyliśmy wiele pracy, żeby wynająć w tym budynku powierzchnie użytkowe. Ponad 80 proc. tych powierzchni jest już zajętych. Często na potrzeby wynajmu zmieniamy funkcję znajdujących się tam pomieszczeń. Obiekt powstał, żeby pełnić funkcję handlową, my jednak staramy się jego przeznaczenie poszerzać o funkcję biurowo-usługową. Oprócz handlu i usług, pomieszczeń biurowych oraz biura MOPS-u znajduje się tu Centrum Usług Wspólnych, biblioteka, a także Sąd Apelacyjny, Centrum Kompetencji
i Informatyzacji, które obsługuje cały kraj i jest dla nas klientem strategicznym.

Co można uznać za największy sukces spółki Wrocławskie Mieszkania?

Poczucie sukcesu jest bardzo złożone. 10 lat temu spółka otrzymała, tak na roboczo, dwa rejony z gminnymi nieruchomościami. Wówczas przychody spółki wynosiły niewiele ponad 3 mln zł. W tej chwili zbliżamy się do prawie 20 mln zł. Nasza działalność systematycznie się rozszerza. Działamy wbrew pozorom w trudnych uwarunkowaniach. To nie jest tak, że jako spółka gminna mamy wszystko podane na tacy, wszystko dofinansowane z Urzędu Miasta. No cóż, pewnie od lepszych wymaga się więcej. My się na to nie skarżymy i wydaje mi się, że dajemy radę.

Rozmawiał Marcin Pawlenka