BIZNES Z LUDZKĄ TWARZĄ

Gospodarka Informacje

„Arché” po grecku znaczy „początek”. Historia Arche Sp. z o.o. składa się z wielu początków, a biorąc pod uwagę biznesowy instynkt jej właściciela, kolejnych zapewne nie zabraknie.

Kiedy 30 lat temu Władysław Grochowski zakładał firmę deweloperską, nie wiedział, że jej profil znacznie wykroczy poza typowe dla branży budowanie i sprzedawanie mieszkań.  Pomysł, by zająć się tą branżą nie był efektem głębokiej ekonomicznej analizy. Zrodził się spontanicznie, jak wiele z sukcesem realizowanych pomysłów założyciela spółki.

Mieszkania na sprzedaż nadal stanowią główną domenę Arche. Pod tym szyldem można je kupić w Warszawie, Łodzi, a także z dala od wielkich skupisk miejskich. Powstają z myślą o przedstawicielach rodzimej klasy średniej, ale także przeciętny konsument może sobie na nie pozwolić. – Zastanawiałem się, czy nie wyodrębnić specjalnej oferty dla klientów zamożnych, jednak ten segment jest z dala od centrum mojego zainteresowania – wyznaje prezes Grochowski.

„Archelokale” nie są wytworami masowej produkcji. – Współpracujemy z zaprzyjaźnionymi pracowniami architektonicznymi, ale też we własnym zespole mamy zdolnych, obdarzonych wyobraźnią projektantów – podkreśla.

Kupione od Arche Sp. z o.o. lokum ma duszę i charakter. To miejsce, w którym osiąga się błogostan po ciężkim dniu pracy. Tym, którzy nie wiedzą jak je urządzić, firmowi fachowcy doradzą, a nawet przygotują gustowne wnętrza z umeblowaniem i wyposażeniem dostosowanym do oczekiwań.

Z biegiem czasu prezes Grochowski zaczął rozwijać kolejne fronty biznesowej aktywności. W starych, nikomu niepotrzebnych budynkach znalazł niepowtarzalny urok, który sprawia, że są idealnymi miejscami na hotele, w których można się poczuć jak w międzywojennym kurorcie. Władysław Grochowski nabywa od prywatnych właścicieli popadające w ruinę obiekty i zmienia je w stylowe domy gościnne. Architektura poprzemysłowa także  przyciąga jego uwagę. Łącząc postindustrialną przeszłość ze zdobyczami współczesności uzyskuje oryginalne, wysmakowane lofty, takie w jakich lubują się nowojorscy artyści i maklerzy z Wall Street.

Biznes nie musi mieć oblicza bezwzględnego kapitalisty. Swymi prospołecznymi inicjatywami Arche Sp. z o.o. pokazuje ludzką twarz. Fundacja żony właściciela – Leny – pomaga tym, którzy wymagają wsparcia i życzliwości. Dzięki spółce swoje miejsce i pracę w ojczyźnie znaleźli repatrianci zza naszej wschodniej granicy. Dla osób z intelektualnymi ułomnościami prowadzone są warsztaty garncarstwa. – Zawodowi, doświadczeni rzemieślnicy zachwycają się ich dziełami. Naszym celem jest szukanie nowych Nikiforów. Udowadnianie, że nie biegłość komunikowania się z otoczeniem, lecz talent i artystyczna ekspresja to prawdziwe, humanistyczne wartości – podkreśla prezes.

Zabiegany, statystyczny Kowalski smacznie pożywi się w należącej do Arche sieci restauracyjnej „Kuchnia za ścianą”. To co wybierze z menu, na pewno będzie świeże i przygotowane z najwyższej jakości składników.

Władysław Grochowski zachowuje niewzruszony optymizm, choć droga do celu nie jest wygodną autostradą. Trzeba pokonywać biurokratyczne przeszkody, przebijać się przez gąszcz prawnych nonsensów. Jego zdaniem warto.

Arche Sp. z o.o. to 8000 domów i mieszkań, 11 hoteli, restauracje „Kuchnia za ścianą”, Park Handlowy w Siedlcach.

 

Maciej Pawłowski