CZYSTY BIZNES

Ekologia i Ochrona Środowiska Gospodarka Informacje

Na pozór branża chemiczna z ekologią ma niewiele wspólnego, często jest nawet kojarzona ze skażeniami środowiska naturalnego. Jednak firma Megmar dzięki swojej filozofii prowadzenia biznesu udowadnia, że pogodzić chemia przemysłowa nie musi szkodzić środowisku, a wręcz może mu służyć. O szczegółach mówi prezes Magdalena Drac-Tatoń.

Firma Megmar została nominowana do nagrody Ekostrateg za wprowadzanie proekologicznych rozwiązań we wszystkich projektach. Dlaczego ta kwestia  jest dla Pani tak istotna?

Zakładając Megmar wiedziałam, że działalność firmy będzie mocno związana nie tylko z chemią, ale i z ekologią Taka jest idea, która przyświeca powstawaniu naszych produktów – chcemy by były one przyjazne dla człowieka i środowiska. Jest to jedna z naszych kluczowych zasad, na niej opieramy sposób naszego działania dziś i naszą strategię na przyszłość. Uważam, że za dużo jest produktów toksycznych, dlatego chcieliśmy się w tej materii wyróżnić.

Brała Pani czynny udział w posiedzeniu komisji środowiska w Senacie, przedstawiciele firmy Megmar uczestniczyli w szczycie klimatycznym. Jakich rozwiązań regulacyjnych ze strony rządu Państwo oczekują?

Uważam, że nowe regulacje są niezbędne. Istotnym jest, aby sprzyjały one wykorzystywaniu zasobów, które Polska posiada, jednocześnie przygotowując się do nasz kraj do ewolucji w kierunku rozwiązań typowo ekologicznych. Dzięki temu będziemy mogli relatywnie płynnie, nie tracąc niezależność energetycznej przejść z energetyki konwencjonalnej do rozwiązań wymaganych przez UE.

Często podkreśla Pani, że wbrew powszechnie panującej opinii, polskie firmy bardzo dobrze wypadają na tle europejskim.

Oczywiście, wiele polskich technologii jest stosowanych w całej Europie, zresztą nie tylko w Europie. Polskie przedsiębiorstwa mają bardzo ciekawe rozwiązania dotyczące oszczędności wody, poprawy jej jakości, obniżania poziomu zanieczyszczeń, które znajdują się w powietrzu.

Problemem jest jednak konkurowanie z rynkami azjatyckimi.

Niestety w Polsce ciągle panuje opinia, że zagraniczne technologie są atrakcyjniejsze, choć przecież nie jest uniwersalna prawda! Co więcej, pomijając rozwiązania technologiczne, wiele firm – zalicza się do nich również Megmar – nie korzysta także z substancji z Chin. Choć są one tańsze, to zawierają znaczną ilość zanieczyszczeń, które źle wpływają na środowisko. Warto płacić za sprawdzone i bezpieczne półprodukty – jednak upowszechnienie tego przekonania zależy od tego, czy w końcu uda nam się wyedukować społeczeństwo i zwiększyć świadomość tego, że ochrona środowiska to nie koszt, ale inwestycja.

Na czym chce Pani skupić się w swoich działaniach w najbliższym roku?

Będziemy zajmowali się rozwojem technologii, które już posiadamy, czyli minimalizacją związków lotnych i minimalizacją emisji spalin. Poza tym bardzo mocno jesteśmy zaangażowani w projekty i technologie dotyczące ścieków. Niezmiennie pracujemy na różnego rodzaju powłokami na powierzchnie ekstremalne. W tej kwestii jesteśmy w pierwszej dziesiątce w Europie, mamy szeroki wachlarz powłok, które nie zawierają związków lotnych, toksycznych, są pozbawione ksylenu i rozpuszczalników. W tym roku utworzymy dwa nowe oddziały europejskie.

Co jest dla Pani największym wyzwaniem przy realizowaniu takich projektów?

Największym wyzwaniem jest trafić w aktualną potrzebę rynku. Czasem projekt wydaje się być atrakcyjny, udaje się opracować ciekawe rozwiązanie, jednak potem trudno jest je wdrożyć, pomimo widocznej luki w rynku. Poważnym problemem mogą być także zasoby ludzkie – bardzo  trudno jest zatrudnić fachowców. Ja mam to szczęście, że Megmar może pochwalić się wysoko wykwalifikowaną kadrą, ale firma się rozwija, więc nasz zespół z pewnością będzie się powiększał.

Rozmawiała Agnieszka Nykiel