Fundament pod przyszłość

Gospodarka Informacje Technologie Top News

Zachowanie etyki biznesowej czasem pozbawia szansy na szybki zysk, ale w dłuższej perspektywie pozwala budować markę, z którą wszyscy się liczą. Grupa Ventor, bo to o niej mowa, to ponad 25 lat doświadczenia budowanego na prowadzeniu biznesu z nastawieniem na rzetelność, wiarygodność i przede wszystkim potencjał ludzki.

Firma powstała w roku 1992 od początku skupiając się na budownictwie przemysłowym. Od specjalizacji w

Janusz Urbanik - Prezes zarzadu Grupy Ventor
Janusz Urbanik – Prezes zarzadu Grupy Ventor

instalacjach przemysłowych i systemach wentylacyjnych, aż po izolacje przemysłowe, konstrukcje stalowe oraz systemy rusztowań, Grupa Ventor pozostaje dziś w branży jednym z nielicznych (jak nie jedynym) przedsiębiorstwem ze 100% polskim kapitałem, dumnie stawiając czoło zagranicznej konkurencji. Ventor charakteryzuje ogromny wachlarz usług, zaplecze warsztatowe i produkcyjne oraz oddana i kompetentna załoga, która stale podnosi swoje kwalifikacje. W ciągu wielu lat rozwoju, rozrosła się z kilkuosobowej firmy do liczącego się specjalisty, zatrudniającego około tysiąca osób. Grupa Ventor skupia się głównie na Norwegii, ale często współpracuje z polskimi przedsiębiorstwami. – Skandynawski rynek jest bardzo wymagający. Oczekuje od nas najwyższej jakości, profesjonalizmu i kompetencji. Dlatego tak ważny jest potencjał ludzki. W Norwegii ceni się głównie staż i doświadczenie, dzięki czemu jesteśmy dla tamtejszych kontrahentów coraz bardziej wiarygodni. Staramy się być dla nich partnerem godnym zaufania, świadczącym usługi na wysokim poziomie, zatrudniającym odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, stale rozwijającym się i chętnym do długofalowej współpracy. Wzajemne zaufanie to fundament relacji biznesowych – mówi Janusz Urbanik, prezes zarządu Grupy Ventor.

Człowiek jest najważniejszy

Od początku działalności Grupa Ventor jasno i klarownie pokazuje, że najcenniejszym zasobem jest kadra. W swoich działaniach stawia na szacunek i rodzinne podejście do pracowników. To właśnie dzięki nim firma może się rozwijać i z sukcesem kończyć kolejne inwestycje. Zarząd spółki wie, że potencjał ludzki należy rozwijać, kształcić i tym samym budować przyszłość. Dlatego bardzo mocno wspiera lokalną młodzież angażując się i współpracując z Zasadniczą Szkołą Zawodową im. Jana Pawła II w Dębicy. – Nauka podstawowych wartości zaczyna się już od najmłodszych lat. Tylko ingerując już w latach szkolnych we właściwe kształcenie, jesteśmy w stanie wypracować w nich tak fundamentalne cechy jak zaangażowanie, pracowitość, sumienność, uczciwość i umiejętność pracy w zespole – podkreśla Janusz Urbanik. Dzięki tej współpracy istnieje gwarancja, że ci żądni przygody i jednocześnie stabilizacji młodzi ludzie będą mogli pracować za godne wynagrodzenie. Szczególnie, że będą to osoby odpowiednio przygotowane praktycznie i teoretycznie, władające komunikatywnie kilkoma językami. – Musimy pamiętać, że w Polsce mamy wielu młodych i ambitnych ludzi, których potencjał jest ogromny. Osobiście z każdym pokoleniem uczę się na nowo rozmawiać i podejmować współpracę. Czasy się zmieniają, więc i metody muszą być elastyczne. Niestety aktualnie rynek pracy jest bardzo wymagający. Pracodawcy mają trudny orzech do zgryzienia szukając nowych metod porozumienia się z pracownikami, aby ich zmotywować do pracy – dodaje J. Urbanik.

Solidny fundament

Mimo trudnych dla przedsiębiorcy czasów, Grupa Ventor wykorzystuje swoje doświadczenie i stara się szukać coraz to nowszych sposobów na dialog z załogą. Zarząd wie, że dziś firma powinna zapewniać odpowiednie środowisko pracy, warunki do wypoczynku oraz stale podnosić możliwości i kwalifikacje swoich pracowników. Zarazem tworzyć poczucie wspólnego budowania firmy i świadomości, że są oni niezbędnym elementem w machinie, jaką jest dobrze prosperujące przedsiębiorstwo. To czasy, gdzie nie tylko wynagrodzenie jest istotne, ale wizja rozwoju i przynależność do społeczności postawione na solidnym fundamencie, jakim właśnie jest Grupa Ventor.

Trudne czasy?

Świat potrzebuje pracowników kompetentnych, elastycznych, wielofunkcyjnych i mocno zaangażowanych w wykonywaną pracę. Dziś dużo mówi się o rynku pracownika, co w dużej mierze wpływa negatywnie na jakość wykonywanych obowiązków. – Pracodawcy muszą szukać nowatorskich metod porozumiewania się z pracownikami, aby zmotywować ich do jak najbardziej efektywnego wykonywania powierzonych obowiązków. Jeśli w kółko powtarza się tezę rynku pracownika, dochodzi do sytuacji, w których ten pracownik uznaje, że nie musi się przykładać do swoich zadań. Rzeczywiście dziś rynek zatrudnienia wygląda zupełnie inaczej niż 20 lat temu i pracownik ma możliwość przebierania w ofertach, ale jeśli już podejmie się jakiejś pracy – musi być wykonana dobrze, rzetelnie i odpowiedzialnie. Dlatego tak bardzo ważny jest dialog oraz indywidualne podejście. Aby uniknąć roszczeniowego podejścia do pracy, należy znaleźć sposób do rozpalenia motywacji, chęci działania i zaangażowania, którego wynikiem może być tylko wspólny sukces– komentuje J. Urbanik.

Ku lepszej przyszłości

Każda firma boryka się z problemami, taka już natura prowadzenia biznesu. Niestety bardzo często utrudnienia pochodzą z strony administracyjnej. Urzędnicy zamiast pomagać, przerzucają temat i odpowiedzialność z pokoju do pokoju, aż przykładowy przedsiębiorca zostanie z potencjalnym problemem sam. – W Norwegii cała administracja państwowa ma na celu dbałość o rozwój biznesu. Wiedzą, że dbanie o rozwój biznesu, skutkuje pomnażaniem kapitału, który przyczynia się do rozwoju całego kraju, a więc i każdego obywatela. W Polsce nie wypracowano jeszcze relacji współpracy państwa z przedsiębiorcą, a z powodu różnej interpretacji tych samych przepisów przez poszczególne organy, bardzo często są one wykorzystywane na niekorzyść przedsiębiorcy. Na szczęście dostrzegam pewne zmiany w podejściu i zaczynam czuć budowanie relacji opartej na zaufaniu i partnerstwie – mówi J. Urbanik. – Mam nadzieję, że Polacy zrozumieją wartość wspólnie wypracowanego sukcesu na linii urzędnik-przedsiębiorca. Głęboko wierzę, że już niedługo nadejdą czasy, gdzie pracownik i urzędnik wypowiadają się o sobie z szacunkiem. Marzę o patriotyzmie, który będziemy mogli wykorzystać w czasie pokoju i zamiast wymachiwać szabelką, skupimy się na stymulowaniu konkurencji poprzez pracę, podnoszenie kompetencji czy zdobywanie nowych technologii. Aby wszystkim żyło się lepiej – podsumowuje, J. Urbanik.

Wojciech Grabarczyk