KLUCZEM JEST ZAUFANIE

VetPlanet to szybko rozwijająca się firma, która jest właścicielem marki VetExpert – wiodącej na rynku diagnostyki i suplementacji dla weterynarii. O sukcesach polskiej firmy na międzynarodowym rynku mówi dyrektor marketingu i transformacji cyfrowej Marcin Bruś.

Jak wyglądały początki działalności?

VetExpert to – po 10 latach – dobrze znana wśród lekarzy marka, również preparatów do pielęgnacji i specjalistycznych diet weterynaryjnych. Początki były trudne. Grzegorz Laska, założyciel, postawił wszystko na jedną kartę. Inwestował agresywnie w zespół, w ludzi z doświadczeniem i właściwym rodzajem ambicji. Pierwsze sukcesy i uznanie wśród lekarzy weterynarii w Polsce umożliwiły rozpoczęcie ekspansji zagranicznej. Dziś jesteśmy firmą, której produkty dostępne są w ponad 20 krajach.

Państwa firma w tym roku obchodzi dziesiąte urodziny. To dobra okazja do podsumowań. Co zmieniło się w VetPlanet na przestrzeni lat?

Ważnym momentem jest przejście między „romantycznym” etapem start-up, gdzie w pewnym sensie wszyscy robią wszystko, a etapem scale up, gdzie procesy i silniejsza kultura organizacyjna zaczynają odrywać większą rolę. Początkowe skupienie na Polsce wymaga z czasem szerszego spojrzenia i profesjonalizacji obsługi coraz liczniejszych klientów. Zarząd firmy wnosi dużo międzynarodowego doświadczenia ze świata korporacji. Dzięki temu udaje się unikać eksperymentów i skupiać na kliencie, skuteczności produktów i silnej, unikalnej kulturze organizacyjnej.

Jakie innowacyjne rozwiązania na przestrzeni lat opracowała firma VetPlanet?

Jako pierwsza firma na świecie zaadaptowaliśmy technologię miękkich kapsułek Twist Off  do weterynarii. Stworzyliśmy produkt blokujący wydzielanie prolaktyny w mózgu, w oparciu o całkowicie naturalne substancje, przeznaczony dla suk z ciążą urojoną. Jako jedyna polska firma oraz jako jedyna firma nie będąca wydawnictwem naukowym, wydajemy regularnie (dwa razy w roku) niezależny magazyn naukowy dla weterynarzy „Veterinary Life”, posiadający własny numer ISSN.

Pierwsi na świecie wprowadziliśmy chelator fosforu dla psów z przewlekłą niewydolnością nerek, który jednocześnie zawiera aktywną witaminę D, a także jako pierwsza polska firma stworzyliśmy własne diety weterynaryjne dla psów i kotów, oferowane na rynku polskim i za granicą. W rezultacie w 2016 roku zostaliśmy liderem zaufania wśród lekarzy weternarii w Polsce (badanie TNS, suplementy).

Jak trudny jest rynek suplementów i leków dla zwierząt?

To rynek, który kusi producentów ludzkich suplementów, firmy znane z imponującej infrastruktury. Sukces zależy jednak nie od mocy produkcyjnych, których jest wszędzie nadmiar. Kluczem jest zaufanie lekarzy, którzy wymagają wielu lat surowych ocen skuteczności i własnych doświadczeń. Tylko produkt doskonały jest wystarczająco dobry. Tylko rzeczywista innowacja ma szansę na przebicie. Patrząc na liczbę graczy – to rynek bardziej konkurencyjny niż wiele rynków Europy Zachodniej.

Jakie są plany na najbliższe lata?

Kluczowe są kolejne, bardzo ciekawe innowacje produktowe, międzynarodowa ekspansja i digitalizacja. Niezmienna pozostaje „obsesja” tworzenia produktów opartych o badania naukowe i sprawdzonej skuteczności.

Mało kto wie o naszym wsparciu dla młodych, ambitnych naukowców. Coraz częściej zgłaszają się do nas młodzi innowatorzy. Stanowimy „paliwo rakietowe” dla śmiałych pomysłów polskich naukowców. Jeśli innowacja może pomóc lekarzom, opiekunom i zwierzętom – chętnie inwestujemy pieniądze, zasoby i skalę, by komercjalizować polskie projekty. Zapraszamy do współpracy.

 

 

You May Also Like