KONKURENCJA MOTYWUJE

Gospodarka Informacje

Muszą być eleganckie modne i komfortowe w użyciu, ale przede wszystkim muszą leczyć. Medyczne rajstopy uciskowe Veera Przeciwżylakowa firmy Kati wyróżniają się na tle innych produktów, dzięki czemu firma po raz drugi otrzymała nagrodę Lider Konkurencyjności. Prezes zarządu Tomasz Nasierowski mówi, co jest najlepszą motywacją do pracy.

 

W swojej pracy stawiacie Państwo na zdrowie klientów. Co dla firmy oznacza nagroda za sukces komercyjny produktów?

Jest to niezwykle dla nas ważne uhonorowanie wysiłku, jaki włożyliśmy w budowanie firmy. To też okazja do refleksji nad przeszłością i przyszłością firmy. Mamy dobrych pracowników, dobrych dostawców i dystrybutorów. Poza tym, że każdy z nas korzysta z tego sukcesu, jakim jest pozycja naszej marki na rynku, świetnie nam się współpracuje i każdy rozumie potrzeby pozostałych. Mamy niezwykły produkt i wspaniałych klientów.

Jaki cel Państwu przyświeca, kiedy zaczyna się dzień pracy?

Naszą misją jest to, by dostarczać produkty najwyższej jakości, aby każdy z naszych odbiorców kupując je, wiedział, że kupuje coś dzięki czemu poprawi stan własnego zdrowia. Produkty powstają przy współpracy z środowiskiem medycznym. Baza produktów nie poszerza się bardzo dynamicznie, bo są to mocno wyspecjalizowane wyroby dedykowane wsparciu leczenia określonych chorób. Wymagają one zatem pewnych technologii i wyśrubowanych norm. Nie ukrywam, że kiedy już rozszerzamy naszą ofertę to najczęściej o coś prostego, jak nowy kolor czy wzór rajstop. Nie ma takiego wielkiego przeskoku technologicznego, jak w innych branżach. Nie mówię, że u nas nie pojawiają się takie produkty, ale ludzie często nie zdają sobie sprawy, że wprowadzenie ich na rynek wymaga ogromnych nakładów pracy i wielu lat badań. Nie mówiąc nawet o tym, ile zaangażowania ze strony naszej i naszych partnerów medycznych wymaga opracowanie takiego produktu.

Czy korzystają Państwo ze środków zewnętrznych?

Radzimy sobie samodzielnie. Zyski z obecnych na rynku produktach inwestujemy w miarę możliwości i potrzeb w badania. Tym bardziej jesteśmy podbudowani sukcesem, jakim jest nasza pozycja na rynku i ta nagroda – dla nas najważniejsze, że na wszystko to zapracowaliśmy własnym sumptem.

Planują Państwo wejście na rynki zagraniczne?

To się już powoli dzieje. Naszym głównym celem było umocnienie się na rodzimym rynku. Możemy powiedzieć, że ten cel udało nam się w tym roku zrealizować i patrzymy poza granice kraju. Mocno wchodzimy na rynek węgierski, jesteśmy też obecni” na rynku niemieckim, gdzie spotkaliśmy najbardziej wymagającą konkurencję w naszej historii. Przekonaliśmy się, że tam mogą trafiać wyłącznie produkty o najwyższej jakości. Obecnie prowadzimy bardzo zaawansowane rozmowy z dystrybutorem z Kanady, który sygnalizuje, że chciałby rozpocząć współpracę. Zatem na kolejne lata stawiam firmie za cel wywalczyć mocne miejsce na tych wymagających rynkach. Wyzwania to najlepsza motywacja, więc wiem, że mój zespół stanie na wysokości zadania.

Dlaczego akurat Kanada?

Mieszka tam wielu Polaków i mamy to szczęście, że chcą mieć u siebie produkty z ojczyzny. Jestem zatem bardzo dobrej myśli.