MATEMATYKA WYBORCZA

Informacje

Wybory samorządowe w Polsce są właściwie najważniejszymi dla obywateli. Wybierają w końcu najbliższą sobie władze. Z punktu widzenia tzw. matematyki wyborczej są one jednak najtrudniejsze.

Najprostsze obliczenia dotyczą wyborów do organów wykonawczych – wójtów, w gminach wiejskich, burmistrzów w gminach miejskich i miejsko – wiejskich oraz prezydentów w miastach. Tutaj, aby wygrać wystarczy większość bezwzględna. Tegoroczne wybory przyniosły jednak zmiany, takie jak dwukadencyjność organu wykonawczego, liczona od tegorocznych wyborów. Co ciekawe wydłużono okres kadencji z czterech lat do pięciu. W praktyce oznacza to, że kolejne wybory odbędą się jesienią 2023 roku.

Nowe rozporządzenia dotyczącą także wyborów do rady gminy. Wprowadzone w 2014 roku jedno mandatowe okręgi wyborcze w tym roku zostały zastosowane tylko w gminach poniżej 20 000 mieszkańców. W pozostałych wyborach, czyli do rad gminy powyżej 20 000 mieszkańców, rad powiatów czy sejmików wojewódzkich wyniki liczono metodą proporcjonalną tzw. metoda d’Hondta.

Co oznacza to w praktyce? Ile potrzebnych jest głosów, aby wygrać wybory? Wszystko zależne jest oczywiście od ilości obywateli uprawnionych do głosowania w danym okręgu.  Okazuje się, że w tych najmniejszych dosłownie każdy głos jest na wagę złota. I tak w gminie Wieliczka radna wygrała przewagą dwóch głosów, zdobywając ich sumarycznie aż 12 (54% ważnych głosów), przy czym jej rywalka „zaledwie” 10. Jest to najmniejsza liczba głosów, która przeważyła o wygranej w tych wyborach.