TAKIE BAJKI TO TYLKO W PACANOWIE

Informacje

Bawi, edukuje, uczy współpracy i otwiera umysł – Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie. Ciągły rozwój, efektywne pozyskiwanie funduszy europejskich i zaangażowanie zespołu przełożyły się na nominację do nagrody Lider Rozwoju Regionalnego. O Centrum Bajki mówi jego dyrektor, Karolina Kępczyk.

Karolina Kępczyk Dyrektor Europejskiego Centrum Bajki

Od 1 czerwca 2003 roku Pacanów jest Europejską Stolicą Bajki. Czy z tą datą związane są jakieś szczególne wydarzenia?

W marcu 2003 roku przybył do Pacanowa ówczesny minister kultury, Waldemar Dąbrowski, który spotkał się z radą miejską. Przypadało to w 70. rocznicę urodzin Koziołka Matołka i cała Polska czytała jego przygody. Minister podkreślił znaczenie marki, jaką jest Matołek i przedstawił wizję festiwali w Pacanowie i Europejskiego Centrum Bajki, które powinno być zbudowane. W czerwcu 2003 roku z jego inicjatywy zorganizowano pierwszy Festiwal Kultury Dziecięcej w Pacanowie i od tego wszystko się zaczęło.

 

Europejskie Centrum Bajki zachwyca wyjątkowym wyglądem. Jaka jest historia budynku i kompleksu ogrodów, które go otaczają?

Architektura jest niepowtarzalna, w stylu holenderskim i skandynawskim. Dużo betonu architektonicznego i szarości, które są naturalne dla dziecięcej i ludzkiej wyobraźni. Otwierają umysł, budynek sam w sobie ma być inspiracją. Zabudowy te są niezwykle nowoczesne: silosy, odwrócone babki z piasku, otoczone łubkiem niemieckim, przestrzeń odwołująca się do baśni i zewnętrzny ogród, który w sposób naturalny działa na zmysły.

Udało się Państwu stworzyć idealne miejsce dla dzieci. Co mogą w nim zobaczyć?

Europejskie Centrum Bajki obecnie podzieliłabym na atrakcje stałe i wydarzenia cykliczne. Nasze główne atrakcje to między innymi wystawa multimedialna i interaktywna Bajkowy Świat, kilkanaście przestrzeni odwołujących się do baśni i legend, gdzie animator kultury, przebrany za daną postać z bajki, zaprasza do zwiedzania tej niezwykłej atrakcji.

Pracujemy fińskim systemem edukacji, czyli włączamy naszych gości w proces zwiedzania. Odpytujemy troszkę z literatury dziecięcej, z wiedzy o bajkach. Zmuszamy również rodziców do wysiłku, aby mogli znów poczuć się jak dzieci. Wystawa jest oldskulowa, bardziej przypomina dzieciństwo moich rodziców niż moje czy młodszego pokolenia. Mamy również niesamowity teatr, który znajduje się w szafie. Gramy tam spektakle w różnych technikach lalkowych. Kraina lodu, nasza najnowsza atrakcja, otwierana wspólnie z ambasadorem Norwegii to gra interaktywna, która zachęca do wspólnej zabawy i zaangażowania. Mamy również kino: dwu- i trójwymiarowe. Organizujemy około 60 wydarzeń kulturalnych, artystycznych i edukacyjnych, na czele z Międzynarodowym Festiwalem Kultury Dziecięcej, zjazdem postaci bajkowych, dniem komiksu, konkursem fotograficznym dla dorosłych. Nasza oferta jest dopasowana dla dzieci i dorosłych w każdym wieku.

Powołalismy instytut badań, pierwszy ośrodek naukowo-badawczy, gdzie analizuje się bajkę pod kątem naukowym. Powstają w nim prace dyplomowe, a studenci odbywają staże. Mamy patronat Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Czy Koziołkowi Matołkowi udało się w końcu dotrzeć do Pacanowa i podkuć się?

W przygodach Koziołka Matołka autorstwa Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza z 1933 roku, w III księdze z Koziej Wólki, Koziołek Matołek dociera do słynnego miasta Pacanowa. Czy się podkuł? „Jest tu kowal Maciej Koza, Jan i Wojciech, dwaj bratowie, stąd na świecie powiadają: Kują kozy w Pacanowie.” Właśnie na legendzie o Kowalach z Pacanowa Kornel Makuszyński stworzył piękną serię 120 przygód Koziołka Matołka. Natomiast oczywiście kóz się nie podkuwa, ponieważ mają raciczki, a nie kopyta.

Rozmawiała Magda Boryś