ZIELONY KONGRES

Informacje

W Katowicach od 03 grudnia 2018 odbywa się szczyt klimatyczny COP24 to globalne forum poświęcone światowej polityce klimatycznej i potrwa dwa tygodnie. Na 24 Sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych ma zostać przyjęta „mapa drogowa” realizacji Porozumienia paryskiego, czyli pierwszej w pełni globalnej umowy na rzecz klimatu.

Wydarzenie to ma na celu wypracowanie globalnych rozwiązań w zakresie redukcji przemysłu, ustalenia i podjęcia stanowczych działań ograniczających emisję CO2. Jednym z najważniejszych tematów kongresu COP24 jest zmiana klimatu. Na międzyrządowym panelu do spraw zmian klimatu – Intergovernmental Panel on Climate Change, uczestnicy będą dyskutować o sposobach wyregulowania średniej temperatury globalnej. Równie ważnym tematem rozmów będą „Wolumeny” czyli uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych każdego  kraju.

Wysiłki na rzecz propagowania teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia i wdrożenia porozumienia paryskiego z 2015 roku. W wyścigu o ochronę środowiska, prym wiedzie Unia Europejska w szaleńczym tempie narzucając coraz wyższe akcyzy i podatki na firmy. Wzrost kosztów produkcji, w tym surowców energetycznych, a zarazem wzrost cen artykułów importowanych, przez kraje powoduje wzrost kosztów produkcji, co ma wpływ na wzrost cen. Wskutek wzrostu cen paliw, rosną koszty transportu i ceny wszystkich przewożonych towarów. Efektem są stale rosnące ceny i inflacja, skutkiem której jest spadek siły nabywczej pieniądza w społeczeństwie. W krajach UE w związku z opłatami klimatycznymi za „pule” CO2 koszty są nakładane na firmy i  przerzucane na wszystkich konsumentów, czyli obywateli.

Do 2050 roku, cała Unia Europejska zamierza dla poprawy klimatu wprowadzić nasadzanie drzew, w celu równoważenia emisji dwutlenku węgla. Drzewa zapewniają usuwanie gazów cieplarnianych z atmosfery i przetwarzanie CO2. Jest to założenie przyjęte zgodnie z planem równoważenia emisji gazów cieplarnianych wraz z wykorzystaniem technologii wychwytywania i składowania CO2 pod ziemią.

Jednym z rozwiązań problemu ma być rozpowszechnienie się aut elektrycznych. Z punktu widzenia zagrożeń klimatycznych duże  znaczenie ma użytkowanie samochodów napędzanych prądem. Szwedzki Instytut Środowiska (IVL) na zlecenie szwedzkiego Ministerstwa Transportu i Agencji Energii badał emisję dwutlenku węgla podczas produkcji baterii litowo-jonowych dla pojazdów elektrycznych. IVL wyliczył, że wyprodukowanie baterii o pojemności 1 kWh przyczynia się do emisji 150-200 kilogramów CO2. IVL Swedish Environmental Research Institute ogłosił, że samochód spalinowy musiałby jeździć około 8 lat, aby dorównać emisji dwutlenku węgla w przypadku wersji 100 kWh. Zaznaczono w raporcie, że samochody elektryczne z akumulatorami o dużej pojemności musiałyby pokonać 250 tysięcy kilometrów, lub jeździć przez 20 lat, aby wyrównać emisję CO2. Autorzy raportu zwrócili również uwagę na trwałość i problem recyklingu zużytych akumulatorów. Rząd PiS uchwalił plan elektro mobilności, planowo po polskich drogach do 2025 roku, ma jeździć milion samochodów elektrycznych.

Pomysłów na poprawę sytuacji jest oczywiście jeszcze więcej, problemem jest sama debata nad ich wprowadzeniem. Wiele krajów rozumie skalę problemu ale w dyskusji broni się przed zmianami które mogą zaszkodzić ich gospodarce. Dla Polski najistotniejsze jest to, że nasz kraj jest uzależniony od węgla, nasz rząd jest przeciwny bardziej rygorystycznym ograniczeniom w używaniu paliw kopalnych. Wiele krajów ma odmienny problem, podobny do naszych zachodnich sąsiadów. Niemcy nie zgadzają się z proponowanymi ustaleniami i zauważają, że dalsze zaostrzenie regulacji porozumień „mapa drogowa” poważnie zagrażają ich przemysłowi.