Co z tą oczyszczalnią ścieków?

Samorząd

Pod koniec minionej dekady w samym Otwocku powstało ponad 130 km sieci wodociągowej i 100 km kanalizacyjnej, zaś w całej aglomeracji 16 nowych przepompowni ścieków. Uruchomiono nową stację uzdatniania wody, a istniejąca została przebudowana . Miejscową oczyszczalnię ścieków także czeka modernizacja, ale w tym przypadku pojawił się problem.

Wymienione inwestycje – zrealizowane w latach 2007-2010 – w bardzo znaczący sposób przyczyniły się do poprawy standardu życia mieszkańców miasta. W wymierny sposób zwiększyła się bowiem dostępność usług oferowanych przez Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Powstało  7559 przyłączy (4 tys. przyłączy  wodnych i  3,5 tys. kanalizacyjnych). Te wyniki złożyły się na możliwość podłączenia około 16 tys. nowych odbiorców wody miejskiej, a także blisko 14 tys. osób, których budynki można podłączyć do kanalizacji. Roboty związane z budową i modernizacją kosztowały 230 mln zł. Wsparcie unijne dla przedsięwzięcia wyniosło blisko 20 mln euro. Promotorem projektu i beneficjentem było miasto. Władze Otwocka rozpoczęły projekt, a w lipcu 2007 r. , po likwidacji zakładu budżetowego pod nazwą  Otwocki Zakład Wodociągów i Kanalizacji w celu przekształcenia go w spółkę, Ministerstwo Środowiska delegowało na nią obowiązki związane z realizacją zadania, które pod koniec grudnia 2010 r. zakończyło się sukcesem.

DSCF8044

Wtedy nastąpił drugi etap. Pojawiła się koncepcja rozbudowy i przebudowy oczyszczalni ścieków. Modernizacja ma zmierzać w trzech kierunkach – zmniejszenia produkcji osadów, zwiększenia produkcji biogazu, jak również doprowadzić do stanu, w którym obiekt spełni najwyższe rygory unijnego prawa dotyczące środowiska. W tym momencie zaczęły się jednak kłopoty OPWiK. Jak zaznacza prezes spółki, Mieczysław Kostyra, przez niespójność polskiego prawa i nieprzychylność osób, którymi kierują pobudki polityczne, a nie ekologiczne – spółka może stracić kilkanaście milionów złotych, które mogłyby popłynąć z Brukseli.

Złożyliśmy dokumenty o dofinansowanie inwestycji i dostaliśmy promesę Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Moglibyśmy wykorzystać te pieniądze z myślą o poprawie komfortu życia mieszkańców. Ale od 2013 r. stoimy w miejscu, ponieważ blokują nas ruchy, jak ja to określam „pseudoekologiczne”, które mają w zamierzeniu działalność przeciw władzom miasta i OPWiK-u, a nie na rzecz ekologii – tłumaczy prezes.

Jak relacjonuje, przez bezzasadne skargi przedstawicieli jednego z lokalnych ruchów, który ma w statucie działalność na rzecz ekologii, przedsiębiorstwo nie może zrealizować zadania, które pozytywnie wpłynęłoby na środowisko, ale także – ze względu na większą produkcję biogazu – byłoby korzystne pod względem ekonomicznym dla mieszkańców, bo nie rosłyby ceny wody i odprowadzania ścieków. A warto podkreślić, że już od 2012 roku taryfa opłat nie zmieniła się.

 Mimo sądowych spraw, podjęliśmy decyzję, że najważniejsze urządzenia w oczyszczalni, które już stały się przestarzałe – wymienimy jeszcze w 2015 roku. Zminimalizujemy w ten sposób skutki opóźnienia. Jednak nie przeprowadzimy generalnej modernizacji, na którą mogliśmy otrzymać środki unijne – podkreśla Mieczysław Kostyra.

Zwraca też uwagę na inne, jego zdaniem, kuriozum – budowę oczyszczalni ścieków w Józefowie, miejscowości, która wchodzi w skład aglomeracji Otwocka i obecnie obsługuje jej mieszkańców kierowane przez niego OPWiK.

Nasza oczyszczalnia produkuje od 2011 r. zieloną energię. W Józefowie ma powstać malutki obiekt, w którym nie ma mowy o produkcji odnawialnych źródeł energii, a do tego oczyszczone ścieki trafią do rezerwatu przyrody – mówi Kostyra. – Struktury państwa polskiego wyraziły zgodę na budowę tej oczyszczalni ścieków. Co ciekawe, ten sam ruch ekologiczny, który kontestuje proekologiczną modernizację oczyszczalni ścieków w Otwocku, popiera budowę nowej OŚ w Józefowie która jest krokiem wstecz w stosunku do otwockiej oczyszczalni ścieków. Ruch ekologiczny z natury rzeczy powinny dbać o środowisko i negować powstawanie jakichkolwiek nowych instalacji z rzutem ścieków do rezerwatu przyrody. Dlaczego????????

Prezes twierdzi, że wydane decyzje należy ponownie przeanalizować pod kątem zgodności z prawem. Przywołuje w tym miejscu ustawę o ochronie przyrody. – Mówi ona wprost: można rozpocząć budowę liniową w rezerwacie przyrody, pod warunkiem, że nie ma innego wyjścia. W tym przypadku istnieje alternatywa, tak jak w przypadku Rospudy. Złożyliśmy w tej sprawie skargę do Ministra Środowiska.  Odpowiedzi brak – wyjaśnia Kostyra.

Uważa on też, że nie jest dobrym rozwiązaniem, by kwestie związane z zarządzaniem środowiskiem – wodami, powietrzem, ziemią  leżały w gestii samorządów.  – Za te sprawy powinni odpowiadać fachowcy na szczeblu centralnym, którzy potrafiliby zatrzymać działania na szkodę państwa zaznacza Kostyra.

Otwockie wodociągi obchodzą w tym roku 80-lecie działalności. Od momentu przekształcenia w 2007 r. zakładu budżetowego w spółkę, na jej czele stoi Mieczysław Kostyra. Przez siedem lat działalności przedsiębiorstwa dzięki inwestycjom i dobremu zarządzaniu – udało się doprowadzić do znaczącej poprawy usług świadczonych mieszkańcom Otwocka i sąsiednich gmin. Nie uszło to uwadze innych.

Polska Agencja Przedsiębiorczości nominowała Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji do tytułu „Lider Rozwoju Regionalnego 2015”. To ogólnopolski program, który ma na celu wyróżnienie i nagrodzenie podmiotów działających na rynkach lokalnych, które dbają o standard życia mieszkańców i przyczyniają się do rozwoju we własnych regionach działalności. Rozstrzygnięcie programu odbędzie się na III Polskim Kongresie Przedsiębiorczości.

Damian Baran