Jakość ponad normę

Innowacyjność

O dzieleniu się doświadczeniem z klientami i potrzebie podwyższania standardów z właścicielem firmy Labkonsulting Jackiem Wojciechowskim rozmawia Krzysztof Dyła.

Czy na wdrażanie systemów jakości decydują się tylko duże firmy, którym trudno skutecznie zarządzać wewnętrznymi procesami?
Nie tylko. Dziś systemy jakości wprowadzają przede wszystkim firmy, które chcą udowodnić swoim potencjalnym kontrahentom, że są godne zaufania i sprostają realizacji danego projektu. Coraz częściej są to firmy z sektora MŚP, czy nawet start-up’y. Zdarzały się nam telefony z pytaniami, czy można wprowadzić taki system w tydzień, bo zbliża
się spotkanie z zagranicznym partnerem biznesowym. To tak nie działa. Proces trwa kilka miesięcy.

Wygląda na to, że wdrażanie tych systemów służy tylko lepszemu zaprezentowaniu się na rynku. Jakie są korzyści wewnątrz firmy po zakończonym procesie?
Lepiej się zaprezentować – na pewno, ale przede wszystkim być lepszym i nie zrobić swojemu klientowi krzywdy. Co do korzyści wewnątrz firmy, to są one wręcz fundamentalne dla jej prawidłowego rozwoju. Jeśli mamy młody zespół,
niesiony jakąś ideą, w którym siłą rzeczy zachodzą różne zmiany, to nie można dopuścić, żeby wpłynęły one na firmę. Jakość musi pozostać taka sama. Nawet najprostsze ISO 9001 daje pewną gwarancję, że np. zmiana pokoleniowa – a to codzienność wielu przedsiębiorstw – nie wpłynie na kształt i funkcjonowanie wypracowanego mechanizmu, jakim
jest firma.

Labkonsulting to nie tylko systemy jakości, ale również szkolenia. Czy dziś częściej korzystają z nich ludzie uzupełniający wyższe wykształcenie, czy ci, którzy na studia się nie wybrali?
W naszym przypadku większość szkoleń jest skierowana do ludzi z wyższym wykształceniem i to profilowanym, czyli dla absolwentów farmacji lub biologii, którzy chcą poszerzyć wiedzę praktyczną. Dajemy im możliwość czerpania z doświadczenia ludzi, którzy mają co najmniej piętnastoletni staż. Moim kapitałem są tak naprawdę eksperci, z którymi współpracuję. Część z nich to trenerzy, część to audytorzy i konsultanci, ale łączy ich doświadczenie, którym dzielą się podczas wdrożeń systemów i szkoleń.

Państwa firma otrzymała w tym roku Polską Nagrodę Innowacyjności. W czym upatruje Pan tego innowacyjnego pierwiastka?
W tym momencie wdrażamy e-learning w naszych szkoleniach, ale tak naprawdę innowacyjność traktuję szerzej, jako ten dodatkowy krok, dzięki któremu robimy coś lepiej. Lepiej przygotowujemy szkolenie, bardziej staramy się zrozumieć specyfikę firmy klienta, zmieniamy tylko to, co konieczne. To procentuje – nasza firma działa dopiero od pięciu lat, a właśnie przeprowadzamy audyt w Głównym Urzędzie Miar – zlecenie bardzo prestiżowe. 

Dziękuję za rozmowę.