Lżej dzięki innowacjom

Innowacyjność Nauka Technologie

Rynek motoryzacyjny rozwija się coraz szybciej. Choć nie produkujemy seryjnie własnych aut, to właśnie u nas również powstają unikalne na skalę światową innowacje w produkcji pojazdów. Firma Diamon ze Śląska Opolskiego jest tego najlepszym przykładem. Z jej właścicielem, Henrykiem Gajdą, rozmawia Krzysztof Kozioł.

Czym dziś zajmuje się Diamon?

Pracujemy nad nowym sposobem tworzenia i łączenia elementów układu hamulcowego dla pojazdów użytkowych takich jak autobusy, ciężarówki czy naczepy. Innowacyjność projektu polega na tym, że do produkcji złączek pneumatycznych zastosujemy szczególnie wytrzymały rodzaj plastiku, czego prawie nikt przed nami nie robił.

Od jak dawna trwają prace nad tym projektem?

Wróciłem do swojego pomysłu sprzed wielu lat. Wtedy z powodu braku środków nie mogłem go zrealizować, sytuacja się zmieniła z pojawieniem się funduszy unijnych. Świat idzie w kierunku oszczędności poprzez obniżenie ciężaru samochodu. Obecnie elementy nad którymi pracujemy są wykonywane głównie z mosiądzu. Nasze rozwiązanie zmniejsza wagę układu hamulcowego pojazdu nawet o połowę. A to pozwala oszczędzać na paliwie. Rozwiązanie to będzie można stosować w różnych układach hamulcowych i zawieszeniach pneumatycznych wszystkich pojazdów użytkowych. Myślę, że najwięcej zyskają na nim autobusy.

Czy ktoś w Polsce lub w Europie próbował czegoś podobnego ?

To innowacja na międzynarodową skalę, podobny system stosuje tylko jedna firma na całym świecie.

Plastik nie kojarzy się z wytrzymałością. Trudno było znaleźć odpowiedni materiał?

Nie, ponieważ różnorodność plastików jest bardzo duża. Owszem, większość z nich jest bardzo krucha, ale są też o wiele twardsze. My znaleźliśmy tworzywo, które może pracować w temperaturach od minus 60 stopni do plus 140 stopni Celsjusza. Jest to bardzo szeroki zakres, a materiał jest już dopuszczony do użytku w układach hamulcowych. Nie musimy więc tego udowadniać różnym instytucjom, co oznacza dla nas potężną oszczędność czasu.

Na jakim etapie jest projekt?

Mamy już patent na nasz produkt, w tym roku pokażemy cały system na targach IAA w Hanowerze. Na tę okazję zostanie zamontowany w pojeździe udostępnionym przez jednego z naszych partnerów. Mimo, że do debiutu blisko, to wciąż go testujemy. Sprawdzamy jego współpracę z innymi materiałami oraz jego twardość i rozszerzalność. Cały projekt to całkowicie polski patent i po zakończeniu pracy będzie powstawał w Polsce. Wyjątkiem będzie tworzywo, które będziemy sprowadzać z zagranicy.

Pieniądze to zawsze duży problem, jak dużym były tutaj ?

To jest właśnie wielki problem polskich firm -ten brak kapitału. Smutna prawda o polskim przemyśle jest taka że, nasz krajowy kapitał jest często  za mały by realizować właśnie takie duże innowacyjne projekty. Wynika to z tego że nasz kapitał jest dopiero budowany. Tutaj pojawia się wręcz dziejowa dla polskich innowacji rola funduszy unijnych. W przypadku naszego projektu dofinansowanie przekracza 70 % kosztów projektów 2,7 mln złotych jest ono gigantyczne  bez niego byśmy sobie nie poradzili.

Czy takie duże wydarzenia biznesowe jak Polski Kongres Przedsiębiorczości również są wam pomocne?

Jest to okazja do zainteresowania tym co się zrobiło osobom które mogą pomóc ci robić to dalej. Fundusze unijne kiedyś się skończą dlatego zainteresowanie kapitału prywatnego tym co się robi jest kluczowe a nie ma na to lepszego sposobu niż takie wydarzenia  jak Polski Kongres Przedsiębiorczości.

Dziękuję za rozmowę.