NOWOCZESNY METALOWIEC

Gospodarka Informacje Innowacyjność

Rywalizacja z zagraniczną konkurencją, dążenie do innowacji i budowanie nowego zespołu. Właściciel Przedsiębiorstwa Handlowego Metalowiec, Robert Gawron, mówi o realiach przemysłu ciężkiego..

 

Metalowiec to jedna z niewielu firm z przemysłu ciężkiego, która otrzymała Polską Nagrodę Innowacyjności. Co to dla Pana oznacza?

Dla nas to jest coś, co pozwala nam wierzyć, że nasza praca przynosi korzyści nie tylko pod względem biznesowym. Wyróżnienie prestiżową nagrodą gospodarczą to ukoronowanie wysiłku, jaki mój zespół włożył w opracowanie innowacyjnych technologii. Jest to o tyle istotne, że pracujemy w bardzo trudnym sektorze, który rządzi się unikalnymi prawami, a jeśli chce się w nim przetrwać, to innowacje są jedyną droga.

Nad jakimi innowacjami obecnie Państwo pracują?

W chwili obecnej prowadzimy nowe badania w zakresie głębokich wierceń trepanacyjnych w dwu kierunkach:  zwiększenia średnic odzyskiwanego po wierceniu materiału oraz uzyskania jak najdokładniejszej powierzchni wykonanego otworu pod względem zarówno wymiarowym jak i jakości otrzymanej po wierceniu powierzchni otworu. Te wymagania wynikają z zainteresowania potencjalnych kontrahentów, którzy w swojej produkcji wykorzystują bardzo wysokie ciśnienia. Dla nich ważna jest precyzja wykonania otworu, jego odpowiednia gładkość oraz twardość powierzchni. Ponieważ materiały wykorzystywane do produkcji wysokociśnieniowych zbiorników są  drogie,  istotna jest również możliwość jak największego ich odzysku.

Jakie gałęzie przemysłu wykorzystują Państwa produkty?

Jest to głównie  przemysł maszynowy i hydrauliczny. Ale, i tu Pana zaskoczę, jest to również przemysł spożywczy. Ten przemysł zupełnie nie jest kojarzony z przemysłem ciężkim a jednak wykorzystuje wysokie ciśnienia do przerobu np.  owoców i  warzyw. Maszyny wykorzystywane w tym przemyśle muszą, co jest zrozumiałe, spełniać bardzo wysokie normy jakościowe. Zależy nam na pozyskiwaniu jak najszerszej gamy odbiorców naszych usług – wiercenia trepanacyjnego w metalu, wykonywania dogniatania i szlifowania tych otworów.

Mówił Pan, że innowacja to jedyna droga do przetrwania w przemyśle ciężkim. Co jest największym wyzwaniem w pracy nad nowatorskimi rozwiązaniami?

Brakuje nam następców inżynierów, którzy z powodu wieku kończą swoją pracę zawodową. Młodzi inżynierowie mają często spore braki w wykształceniu i doświadczeniu. Dzisiaj na przemyśle ciężkim odbija się problem zaniechania szkolenia zawodowego w szkołach zawodowych. Brakuje pracowników posiadających umiejętności w zakresie obsługi maszyn obróbczych konwencjonalnych jak i sterowanych numerycznie. Młodzi ludzie starający się o prace w przemyśle ciężkim nie mają podstawowej wiedzy z zakresu choćby rysunku technicznego. A to jest przecież podstawowa umiejętność operatora maszyn obróbczych. Aby młodych ludzi zachęcić do pracy w tym przemyśle należy zaproponować im konkurencyjne stawki. A wielu przedsiębiorców po prostu na to nie stać

Jak Pan sobie radzi z tym problemem?

Staramy się przyciągnąć do siebie przyszłych inżynierów bardzo szybko. Proponujemy im rozwój. Chcemy zainteresować ich tym, co robimy. Pokazać im, jak bardzo potrzebne jest to, by u nas zostali i stali się fundamentem przyszłości przemysłu ciężkiego.